Agata Bzdyń ENG Agata Bzdyń FR Agata Bzdyń PL
BLOG
01.06.2020

SŁOWA W STARCIU Z WŁADZĄ – ORZECZNICTWO ETPC W SPRAWACH DOTYCZĄCYCH WOLNOŚCI EKSPRESJI


Wolność słowa, czy szerzej, wolność ekspresji to jeden z najczęściej podnoszonych artykułów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w skargach przeciwko Polsce. W bazie orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (HUDOC) dotychczas opublikowano ponad 130 wyroków stwierdzających naruszenie przez nasz kraj art. 10 Konwencji. Do tego dochodzą skargi skreślone z listy spraw ze względu na zawarcie ugody między Rządem a skarżącym. Zdecydowana większość orzeczeń w tego typu sprawach dotyczy skarg na skazanie za zniesławienie (art. 212 § 1 kodeksu karnego) lub znieważenia funkcjonariusza publicznego (art. 226 § 1 kodeksu karnego), rzadziej są to sprawy dotyczące uwzględnienia powództwa o naruszenie dóbr osobistych. Warto więc przyjrzeć się i podsumować standardy orzecznicze ETPCz w tym zakresie i spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy wyrok Wielkiej Izby ETPCz z 1999 r. w polskiej sprawie Janowski v. Poland (skarga nr 25716/94) byłby dziś taki sam.
           

WOLNOŚĆ EKSPRESJI W EUROPEJSKIEJ KONWENCJI PRAW CZŁOWIEKA

 

Wolność ekspresji nie jest prawem absolutnym (jak np. prawo do życia) i może podlegać pewnym ograniczeniom, których zamknięty katalog ujęty został w art. 10 § 2 Konwencji. Zgodnie z nim, ograniczenia mogą być wprowadzone jedynie w drodze ustawy, jeśli jest to niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w celu zapewnienia bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność́ zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę̨ zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób. Wszelkie zatem ograniczenia tego prawa, aby mogły być uznane za zgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka muszą łączne spełniać trzy kryteria: legalności, celowości i proporcjonalności.
 

OCHRONIE PODLEGAJĄ TEŻ WYPOWIEDZI WYSOCE KONTROWERSYJNE

 
W najnowszym orzecznictwie Trybunału przyjmuje się, że wysoki poziom ochrony musi zostać zapewniony w przypadkach, gdy wypowiedzi dotyczą spraw budzących wysokie zainteresowanie społeczeństwa, nawet jeśli są one niewątpliwie kontrowersyjne (Morice v. France, skarga nr 29369/10). Ponadto, dla Trybunału istotne jest, czy dana wypowiedź była stwierdzeniem faktu (podlegającym udowodnieniu), czy wyrażeniem ocennym, które nie może zostać udowodnione, choć oczywiście może znajdować uzasadnienie w określonych faktach.
 

REPRESJE POWODUJĄ EFEKT MROŻĄCY

 
W sprawie Eon v. France (skarga nr 26118/10) skarżący został skazany na symboliczną karę grzywny za znieważenie głowy państwa. Podczas przejazdu prezydenckiej kolumny trzymał transparent z napisem „Casse toi pov’con” (pol. „spadaj ty smutny kutasie”), co było nawiązaniem do słów wypowiedzianych przez prezydenta Sarkozy’ego podczas spotkania z grupą rolników. Trybunał uznał, że Francja naruszyła art. 10 Konwencji, albowiem forma ekspresji wybrana przez skarżącego nosiła cechy satyry, a skazanie go za przestępstwo mogło wywołać tzw. efekt mrożący i zniechęcić potencjalnych aktywistów do wyrażania krytycznej oceny wobec przedstawicieli władzy.
 

PROPORCJONALNOŚĆ WPROWADZANIA OGRANICZEŃ WOLNOŚCI EKSPRESJI

 
We wspomnianym na wstępie wyroku Janowski v. Poland kluczowym zagadnieniem dla Trybunału była proporcjonalność wprowadzenia ograniczenia.
Józef Janowski w chwili złożenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka był dziennikarzem w Zduńskiej Woli, który został skazany na karę grzywny za znieważenie dwóch strażników miejskich. Podczas spaceru napotkał ich, gdy usiłowali przepędzić ulicznych handlarzy prowadzących (według strażników) sprzedaż w nieodpowiednim miejscu. W trakcie dyskusji p. Janowski miał znieważyć funkcjonariuszy nazywając ich „ćwokami” i „głupkami”. Ostatecznie został on skazany, pomimo ustaleń sądów, że działania strażników miejskich istotnie nie znajdowały podstawy w odpowiedniej uchwale rady gminy. W tej sprawie Wielka Izba ETPC (stosunkiem głosów 12-5) orzekła, że nie doszło do naruszenia wolności ekspresji. Uznano, że słowa wypowiedziane przez skarżącego nie stanowiły elementu merytorycznej dyskusji, a funkcjonariusze publiczni powinni korzystać ze zwiększonej ochrony swojego autorytetu, aby móc skutecznie wykonywać swoje zadania.
 

KRYTYKA WYROKU JANOWSKI v. POLSCE

 
Powyższą konkluzję trafnie skrytykował w swoim zdaniu odrębnym andorański sędzia Casadevall, który stwierdził, że w przypadku działania organów władzy w sposób arbitralny (bez podstawy prawnej), prawo do ich krytyki powinno być chronione w sposób szczególny. Nawet, jeśli krytyka ta dokonywana jest w sposób niekulturalny. W pełni podzielam jego zdanie.
 

ZAOSTRZENIE KAR ZA ZNIEWAŻENIE FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH W POLSCE

 
W zeszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych ogłosił, że zaproponuje podwyższenie kar za znieważenie funkcjonariuszy publicznych. Było to odpowiedzią na falę krytyki, która przetoczyła się przez Polskę po brutalnym stłumieniu przez policję demonstracji przedsiębiorców, protestujących przeciwko nieadekwatnej reakcji rządu na panujący kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa (COVID-19). Arbitralne działania policjantów (ograniczenia w wolności zgromadzeń nie zostały wprowadzone w sposób zgodny z art. 57 Konstytucji, co sygnalizował m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich) powinny podlegać krytyce, nawet jeśli wyrażane opinie mogą być uznane za obraźliwe.
 

„NIE BĘDĘ SIĘ ZNIŻAŁ DO ….” SYŁKA v. POLSCE

 
Niestety kilka lat temu Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał sprawę, w której postępowanie karne za znieważenie funkcjonariusza policji zostało warunkowo umorzone za przypadek, gdy sprawa taka nie spełnia warunków dopuszczalności. W sprawie Syłka v. Polsce (skarga nr 19219/07) ETPCz uznał, że skarżący nie doznał znaczącego uszczerbku na swoich dobrach, aby móc się sprawą zająć. Jest to podejście zdecydowanie niesłuszne, bowiem warunkowe umorzenie postępowania karnego jest widoczne w kartotece karnej danej osoby i jest uznaniem jej winy w zakresie popełnionego czynu. Może zatem znaczenie wpłynąć na sytuację faktyczną i prawną skarżącego. Co więcej, sprawa Pana Syłki była o tyle oburzająca, że został on uznany winnym de facto czynu, którego nie popełnił. Otóż podczas kontroli drogowej spowodowanej rzekomym brakiem zapiętych pasów bezpieczeństwa wdał on się w dyskusję z policjantami. Dyskusja robiła się coraz bardziej gorąca i w pewnym momencie skarżący stwierdził, że „nie będzie się zniżał …”, a policjant miał za niego dokończyć, że „do naszego poziomu”. Skarżący w toku postępowania krajowego bronił się, że nawet gdyby wypowiedział całe zdanie („nie będę się zniżał do waszego poziomu”) nie mogło ono stanowić obrazy dla funkcjonariuszy. Mimo tego, sądy obu instancji uznały go winnym popełnienia zarzucanego czynu i warunkowo umorzyły jego postępowanie.
 
Jak widać z powyższych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka obywatel krytykujący funkcjonariuszy publicznych nie ma lekko. Póki co, zdaje się, że linia orzecznictwa jest ugruntowana i nie widać szans na zmianę wyroku Janowski v. Polsce, chociaż rzeczywistość wobec coraz drastyczniejszych ograniczeń praw człowieka prowokuje do drastyczniejszych reakcji na te zmiany.
Jakąś jaskółką nadziei jest niedawna decyzja w sprawie przeciwko Polsce, choć nie może ona zgodnie z zasadami zmiany precedensów, znacząco wpłynąć na zmianę praktyki orzeczniczej ETPCz.
 

BLOGER Z MOSINY

 
Kilka dni temu ETPC opublikował decyzję o skreśleniu z listy spraw skargi blogera, któremu została wymierzona kara za zniesławienie Burmistrzyni Mosin, choć postępowanie karne w jego sprawie warunkowo umorzono (Kasprowicz v. Polsce, skarga nr 58400/14). Decyzja ta była wynikiem ugody, którą rząd zawarł ze skarżącym, przyznając tym samym, że doszło do naruszenia jego wolności ekspresji. Przypomnieć trzeba, że w tej sprawie chodziło o to, że wpis na blogu został uznany przez burmistrzynię za poniżający ją w opinii publicznej i wytoczyła ona przeciwko niemu oskarżenie prywatne na podstawie art. 212 kodeksu karnego.
 

KRYTYKA WŁADZY A KARALNOŚĆ CZYNU

 
W demokratycznym społeczeństwie uzasadniona krytyka działań władzy nie może spotykać się z reakcją karną. Nie mam wątpliwości, że precedens w postaci wyroku w sprawie p. Janowskiego powinien zostać zmieniony. Niestety, przy dzisiejszym tempie pracy Trybunału, na orzeczenia w sprawach osób skazanych za znieważenie funkcjonariuszy tłumiących legalne demonstracje w Polsce zapewne poczekamy co najmniej kilka lat.

Wasze komentarze


Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Kontakt

KANCELARIA RADCY PRAWNEGO AGATA BZDYŃ

Marszałkowska Center - Spaces

ul. Marszałkowska 126/134, 00-008 WARSZAWA

Tel. Komórkowy: +48 733 310 781

office@agatabzdyn-legal.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.    

spacja bydgoszcz    spacja bydgoszcz